Nikt jeszcze nie napisał tak wspaniałego tekstu o Wiktorówkach, jaki znajduje się w skromnej broszurce "Królowa Tatr" wydanej w 1988 r. nakładem Wydawnictwa Polskiej Prowincji Dominikanów W drodze. Podstawowe informacje zaczerpnęliśmy właśnie stamtąd i wszystkich zainteresowanych do tej pracy odsyłamy. W czasie wizyt na Wiktorówkach w latach 2000-2005 rozmawialiśmy z ówcześnie przebywającymi tam oo. Dominikanami i te informacje zostały oczywiście uwzględnione.

Oto fragment jednego z listów do nas:

Ze wzruszeniem odnalazłem Wasza stronę poświęconą Kaplicy i Rusinowej Polanie. Przypomniałem sobie lata 1970-1973 kiedy to każde wakacje w Tatrach musiały być zaznaczone pobytem u Babki, zasypianiem nad krowami które wyciągały spod śpiącego siano, a każdy wieczór kończył się modlitwą i Nabożeństwem w Kaplicy, potem juz tylko herbatka pod kaplica. I powrót ciemna nocą z myciem zębów w Złotym Potoku.

Miałem to szczęście że kiedyś spotkałem Biskupa Krakowskiego zupełnie cywilnie - do momentu przebrania sie w szaty liturgiczne i odprawienia Mszy Świętej. Dopiero wtedy się człowiek dowiedział kto rozlewał herbatkę do kubków w tak zwykły ludzki turystyczny sposób - ale to było juz tak dawno. Potem Biskup Wojtyła został naszym Papieżem a teraz chodzi po niebieskich górach.

Zdjęcia można wykorzystywać dowolnie pod trzema warunkami: